Dzień z życia kierownika administracyjnego w prywatnej placówce leczniczej

Godzina 7:00. Katarzyna, kierownik administracyjna w wielospecjalistycznym centrum medycznym z chirurgią jednego dnia, siada z kubkiem kawy w ręku przy biurku w gabinecie administracyjnym. To będzie „ten dzień” – co dwa tygodnie powtarzający się rytuał zbierania zapotrzebowania na produkty od zespołu medycznego. Kartki, maile, SMS-y – każdy oddział ma swój sposób. Żaden nie jest efektywny.
Dzień kierownika administracyjnego bez Medby:
7:10 – Przegląd skrzynki mailowej i… stos kartek przy klawiaturze. Pismo ręczne, brak nazw producentów, czasem tylko ogólnikowe opisy: „gaziki”, „rękawiczki nitrylowe”, „ten sam płyn co ostatnio, ale niebieski”.
8:00 – Spotkanie z pielęgniarkami i lekarzami. Każdy ma swoje potrzeby: blok operacyjny potrzebuje konkretnego rodzaju szwów, poradnia dermatologiczna – sterylnych nożyczek jednorazowych, a anestezjolog chce wymienić maski do tlenoterapii.
9:15 – Katarzyna siada do komputera i zaczyna wpisywać w wyszukiwarkę produkty, których potrzebują oddziały. Dla wielu z nich nie ma konkretnego kodu produktu ani pełnej nazwy – a zamówienia trzeba składać zgodnie z wewnętrznymi procedurami i budżetem.
10:30 – Telefon od jednego z dostawców – nie ma masek, które zawsze zamawiali. Czy może zamiennik? Katarzyna nie ma pewności, czy będą kompatybilne ze sprzętem w salach zabiegowych.
12:00 – Rozbicie: część zamówienia idzie do jednego dostawcy, część do drugiego, pozostałe pozycje musi dopiero znaleźć – czas leci, a do zatwierdzenia zamówień potrzebna będzie akceptacja dyrekcji.
14:45 – Pojawia się lekarz, który jeszcze dorzuca coś „na szybko” – nie przewidział wcześniej, że kończą się specjalistyczne elektrody. Katarzyna wpisuje kolejną pozycję do tabeli.
16:30 – W końcu wszystko gotowe – cztery osobne zamówienia, kilka maili z zapytaniami, Excel z listą produktów, które nadal wymagają potwierdzenia.
18:00 – Zostaje po godzinach. Robi listę zamienników, szuka specyfikacji technicznych, uzupełnia dokumentację. Czuje, że nie zarządza placówką – raczej gasi pożary.
Ten sam dzień z Medby:
7:00 – Katarzyna siada przy biurku, loguje się do platformy zakupowej Medby. Przechodzi do zakładki „Ulubione”.
7:05 – Wczytuje ostatnie zamówienie z chirurgii jednego dnia i aktualizuje pozycje: usuwa produkty, których nie trzeba, zmienia ilości, dodaje kilka nowych zgłoszonych przez zespół. Wszystko w jednej platformie, z dokładnymi opisami, certyfikatami i opcją filtrowania według marek znanych z poprzednich dostaw.
7:15 – Zatwierdza zamówienie i ustala datę dostawy z wyprzedzeniem – nie czekając, aż czegoś zabraknie.
7:30 – Zamiast szukać produktów po różnych stronach, ma wszystko pod ręką. Lista z podziałem na oddziały, historia zamówień, dokumentacja gotowa na audyt. Zamiast czterech dostawców – jeden koszyk.
15:00 – Katarzyna kończy dzień pracy z czystym biurkiem i spokojną głową. Ma czas na analizę budżetu, spotkanie z zespołem i… normalny obiad.
Zmęczenie czy zarządzanie?
W świecie, w którym codzienność kierownika administracyjnego w placówce medycznej to multitasking, Medby staje się realnym wsparciem. Umożliwia tworzenie list zakupowych, powielanie zamówień, szybkie filtrowanie produktów i dostęp do pełnej dokumentacji – wszystko w jednej platformie, zaprojektowanej z myślą o realiach pracy w ochronie zdrowia.
Nie musisz już zbierać zamówień na kartkach ani odczytywać nieczytelnych nazw produktów. Medby to narzędzie, które pozwala skupić się na tym, co naprawdę ważne – organizacji pracy, bezpieczeństwie pacjentów i spokoju zespołu.
Co wybierzesz?



